Grudzień, choć jeszcze nie zimowy astronomicznie uraczył nas piękną zimą, śnieg pod stopami, mróz szczypiący w policzki ................aura nastraja do przygotowań świątecznych. Nastraja, może nie w 100% bo niestety od tygodni dręczą nas zmory chorobowe, dziewczynki chorują na przemian, to jedna to druga. Jedyny pozytyw z tego chorawania mam taki, ze mamy dużo czasu dla siebie, na zabawy, pieczenie pierników (o tym następnym razem), "psytulanie się" jak mawia Matysia, taki czas córek i mamy...........czas magiczny tym bardziej, bo przed świąteczny.....sobota, 11 grudnia 2010
czas magiczny......czas świąteczny....rozpoczęłam przygotowania...
Grudzień, choć jeszcze nie zimowy astronomicznie uraczył nas piękną zimą, śnieg pod stopami, mróz szczypiący w policzki ................aura nastraja do przygotowań świątecznych. Nastraja, może nie w 100% bo niestety od tygodni dręczą nas zmory chorobowe, dziewczynki chorują na przemian, to jedna to druga. Jedyny pozytyw z tego chorawania mam taki, ze mamy dużo czasu dla siebie, na zabawy, pieczenie pierników (o tym następnym razem), "psytulanie się" jak mawia Matysia, taki czas córek i mamy...........czas magiczny tym bardziej, bo przed świąteczny.....czwartek, 9 grudnia 2010
Post instruktażowy cz. II ......shabby chic
Shabby chic- czyli metoda przecierki, to sposób na postarzenie mebli, przedmiotów dekoracyjnych, słowem czego tylko chcecie. Ja próbowałam nadać ząb czasu przedmiotom z różnego tworzywa m.in. porcelany, metalu, cyny jednak najlepiej prezentuje się niewątpliwie na drewnie. Pokazuje na przykładzie półeczki po Babci (zdjęcie powyżej)oraz przydasi (ostatnie zdjęcie).
POTRZEBNE MATERIAŁY:
- przedmiot do obróbki,
- ciemna farba akrylowa,
- świeczka (biała),
- jasna farba akrylowa,
- papier ścierny drobnoziarnisty,
- pędzle, gąbki, etc.
- lakier akrylowy do drewna.
WYKONANIE:
-malujemy nasz przedmiot ciemna farbą, czekamy aż wyschnie( w razie potrzeby malujemy
jeszcze raz),
-krawędzie, na których chcemy uzyskać efekt przecierek pocieramy świeczką,
- malujemy jasną farbą, schnięcie( dla przyspieszenia tego procesu możemy pomóc sobie suszarką do włosów),
-delikatnie przecieramy krawędzie wcześniej potarte świeczką, tak by odkryła nam się ciemna
farba, im bardziej nieregularne przecierki tym lepszy efekt,
-na koniec pokrywamy lakierem w celu zabezpieczenia drewna. :-)
KOLEJNA METODA
też przecierki z tym, że nie klasyczna.Tu można dać zupełny upust swojej twórczości :-)
oczyszczoną komodę malujemy jasną farbą (tu białą) najlepiej bukłakiem bawełnianym, rozcieramy farbę tak by widoczne były słoje drewna, czekamy do wyschnięcia, następnie suchym pędzlem nakładamy pionowe pasy ciemniejszą farbą (jasno szarą). tzw suchy pędzel to pędzel delikatnie tylko namoczony w farbie (końcówki włosia), nadmiar farby możemy zlikwidować też stukając nim (włosiem) o kartkę papieru. Po nałożeniu farby znowu przecieramy bukłakiem tak by kolory się wymieszały. daje to wrażenie przenikania się kolorów.koniecznie trzeba to robić etapami by farba za szybko nie wyschła.
też przecierki z tym, że nie klasyczna.Tu można dać zupełny upust swojej twórczości :-)
oczyszczoną komodę malujemy jasną farbą (tu białą) najlepiej bukłakiem bawełnianym, rozcieramy farbę tak by widoczne były słoje drewna, czekamy do wyschnięcia, następnie suchym pędzlem nakładamy pionowe pasy ciemniejszą farbą (jasno szarą). tzw suchy pędzel to pędzel delikatnie tylko namoczony w farbie (końcówki włosia), nadmiar farby możemy zlikwidować też stukając nim (włosiem) o kartkę papieru. Po nałożeniu farby znowu przecieramy bukłakiem tak by kolory się wymieszały. daje to wrażenie przenikania się kolorów.koniecznie trzeba to robić etapami by farba za szybko nie wyschła.
Na koniec lakierujemy lub woskujemy.
Życzę Wam powodzenia w pracy i tworzeniu niepowtarzalnych , jedynych w swoim rodzaju Waszych skarbów......Pozdrawiam
Magda
poniedziałek, 29 listopada 2010
post instruktażowy :-) czyli co robię z drewnem w domu

Dostaję od Was wiele pytań jak zrobiłam lustro czy panele w łazience, dlatego ten post będzie instruktażem co i jak zrobić. Ja stosuje dwie metody upiększania drewna, pierwsza to bielenie i tą właśnie tu opiszę, druga to shabby chic czyli tzw metoda przecierki, o której napiszę następnym razem.
Przygodę z upiększaniem zaczynam od .............znalezienie obiektu westchnień, czasem są to rzeczy przechowywane od kilku miesięcy, lat nawet, czasem gdzieś na szybko wyszperane na targu staroci czy w meblowych second handach.
Przygoda z lustrem zaczęła się pewnej wczesnej jesieni, kiedy to pożądkowaliśmy schowek za garażem celem zrobienia z niego składziku na drewno i nagle olśnienie kilka starych zagłówków łóżka, które kilka lat wcześniej kupiliśmy od przemiłego staruszka i o których kompletnie zapomniałam. Kazałam je przenieść w bezpieczne miejsce i przeczekały znowu jakiś czas. Piszę przeczekały bo mam ich kilka, na razie zastosowanie znalazły trzy, jeden właśnie stał się lustrem a dwa kolejne przechodzą metamorfozę by ponownie pełnić rolę zagłówków.
.....ale do rzeczy..... mój obiekt westchnień przed zmianami......

.............później to już tylko praca, praca i praca:
- czyszczenie, szlifowanie szlifierką i ręczne;
- wytępienie korników i innych żyjątek impregnatami do tegoż właśnie celu;
- uzupełnianie braków kitem do drewna;
- uzupełnianie braków kitem do drewna;
- jeśli mam surowe drewno to w tym momencie wchodzi bejca o wybranym kolorze, ja głównie używam dębu rustykalnego tak jak pokazałam tu http://http://kuzniapomyslow.blogspot.com/2010/10/azienkowe-klimaty.html
( w przypadku lustra, bejcy nie stosowałam, kolor starego dębu był niesamowity i nie chciałam go zmieniać.)
- dalej pastę do bielenia drewna Starwax, nakładam ją bukłakiem bawełnianym;
- po wyschnięciu nadmiar ścieram watą stalowa nr 000do pożądanego efektu;
- na koniec w zależności jaki efekt chcę uzyskać, do wykończenia stosuje lakier akrylowy lub wosk do drewna wspomnianej firmy.
piątek, 26 listopada 2010
wejście.....wyjście.....
Korytarz, wiatrołap......jak zwał tak zwał...........wejście do Domu ma być wizytówką, zapowiedzią tego co nas czeka dalej, ma być zaproszeniem.......proszę wejdźcie i rozgośćcie się.....zapraszam......





To dopiero początek tworzenia. Lustro, które sobie wymyśliłam ze starych drzwi i które dopiero teraz udało mi się odkopać spod sterty innych klamotów czeka na oskrobanie i dopieszczenie, polowanie na poduszki na ławeczkę .....trwa, zbieranie przydasi i upiekszaczy również.......
W końcu urządzanie Domu to niekończąca się przygoda.....
piątek, 19 listopada 2010
Wy-wnetrzniania ciąg dalszy......czyli zapraszam na Salony... :-)
Przyznaję się bez bicia, zaniedbałam pokazywanie moich wnętrz............. ale .....wiadomo zawsze jest jakieś "ale" i czasu ciągle brak.....
.......niniejszym nadrabiam i zobowiązuję się pokazywać w miarę systematycznie.
Dziś zapraszam na ...jak to się szumnie mówi "salony"....
Salon właściwie- bo posiadam jeden, bardzo go lubimy i poza kuchnią jest miejscem gdzie najwięcej czasu spędzamy razem....
Zatem bez zbędnej gadaniny.....pokazuję.....
Zatem bez zbędnej gadaniny.....pokazuję.....




*****
Dotarły do mnie wiadomości, ze Candowe upominki doręczone, nowe właścicielki zadowolone, co mnie bardzo cieszy.........no poza jednym wyjątkiem Aga z Malowanego Imbryczka dostała wieszaczek...... złamany, Aguś przykro mi bardzo...........oczekuj małej niespodzianki w ramach rekompensaty.
Pozdrawiam wierne czytelniczki ....
M.
środa, 10 listopada 2010
Wyjazd do UK-eja, Wyróżnienie, zdobycze oraz wysłane prezenty...
Dziś będzie długo ale treściwie.......mam nadzieję :-)Jak wiecie ubiegły tydzień spędziłam (jak to uroczo określiła pewna forumowiczka - Lasche pozdrawiam) w UK-eju, a dokładniej w Canterbury, dla zainteresowanych odsyłam tu: http://www.canterbury.co.uk/ u rodzinki mojej. Sister dziękuję bardzo za gościnę. Jest to bardzo piękne miasteczko, w typowo angielskim stylu, ja zauroczona nim jestem niezmiennie od kilku lat i za każdym razem gdy tam jadę odkrywam je na nowo. Polecam na wiosenno-letnią wyprawę. Krótka foto relacja:


Celów wyjazdu było wiele ..........o jednym będzie później.Teraz sprawa bardzo ważna i z powodów rożnych odkładana, jednak nie zapomniana i bardzo radująca mą duszę. Mianowicie od Konstancji z NA ZAKRĘCIE MARZEŃ otrzymałam jakiś czas temu wyróżnienie i jest mi z tego powodu bardzo miło. Kochana dziękuję po stokroć.
Wyróżniam:
Asię z Green Canoe - za dar pisania, za dobroć jaka emanuje z jej postów, za twórczość....za.....
Atene z Drewniana Szpulka - za piękne pomysły i realizacje.....
Ite z Jagodowy zagajnik - za niesamowity dar czarowania.....
i wiele innych blogów, które podczytuję.
Dziękuję.
*****
Pobyt w UK-eju zaowocował przydasiami -wiadomo tych nigdy za wiele a szczególnie dla takiej maniaczki jak ja.
Zdobycze moje.....
środa, 3 listopada 2010
Candy - losowanie

Jeśli dziś 3 listopada to mamy losowanie CANDY. Bardzo dziękuję za liczny udział, muszę przyznać, ze aż takiej frekwencji się nie spodziewałam, dlatego tym bardziej mi miło. Tak liczne Wasze zainteresowanie zabawą skłoniło mnie do podzielenie nagród, obdarowane zostaną 3 osoby a nie jak pierwotnie myślałam jedna, do każdej z Was powędruje jeden upominek. Mam nadzieję ze to Was zadowoli.
Dzisiejsze losowanie jest z daleka bo z przeuroczego Canterbury w UK (o tym bedzie kolejny post) gdzie goszczę u mojej siostrzyczki, szwagra i siostrzeńca. To właśnie Jasiek wystąpił w roli sierotki losującej i spisał się na medal......
......trafiony..........jest.......
do Ady wędruje .......kukuryku :-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)














